Opóźnienie dewelopera w wydaniu lokalu lub przeniesieniu własności – jakie roszczenia ma nabywca?

Zakup mieszkania lub domu od dewelopera zwykle wiąże się z konkretnymi terminami: zakończenia budowy, odbioru lokalu, wydania kluczy oraz podpisania aktu notarialnego przenoszącego własność. Jeżeli deweloper nie dotrzymuje tych terminów, nabywca nie musi biernie czekać.

W zależności od treści umowy i etapu inwestycji, kupującemu mogą przysługiwać m.in. kara umowna, odszkodowanie, ustawowa rekompensata pieniężna, odsetki od zwracanych kwot, a w określonych sytuacjach także prawo odstąpienia od umowy deweloperskiej.

Co istotne: nawet jeżeli w umowie deweloperskiej nie wpisano kary umownej za opóźnienie dewelopera, nabywcy może należeć się określona kwota pieniężna wynikająca bezpośrednio z ustawy. Aktualny art. 39 ust. 2 ustawy deweloperskiej przewiduje bowiem, że jeżeli umowa nie przewiduje kary umownej ani odsetek, deweloper ma obowiązek wypłacić nabywcy rekompensatę za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy w wysokości odpowiadającej odsetkom ustawowym przysługującym deweloperowi w razie opóźnienia nabywcy w płatności.

Jakie opóźnienia dewelopera mają znaczenie?

Najczęściej problem dotyczy dwóch sytuacji.

Pierwsza to opóźnienie w wydaniu lokalu lub domu, czyli sytuacja, w której nabywca nie otrzymuje kluczy w terminie określonym w umowie. Może to powodować realne szkody: konieczność dalszego wynajmowania mieszkania, przesunięcie przeprowadzki, dodatkowe koszty kredytu, magazynowania rzeczy albo organizacji prac wykończeniowych. Kara umowna należy się także wtedy gdy nabywca nie poniósł szkody.

Druga sytuacja to opóźnienie w zawarciu umowy przenoszącej własność, czyli brak podpisania aktu notarialnego kończącego inwestycję. W praktyce jest to jeden z najpoważniejszych rodzajów opóźnienia, bo nabywca zapłacił często znaczną część ceny, ale nadal nie jest właścicielem lokalu albo domu.

Warto odróżniać te terminy. Termin wydania lokalu nie zawsze jest tym samym co termin przeniesienia własności. Niekiedy lokal może zostać wydany wcześniej, a akt notarialny podpisany później. Niekiedy natomiast deweloper nie wykonuje żadnego z tych obowiązków.

Kara umowna za opóźnienie dewelopera

Najprostszą podstawą roszczenia jest kara umowna zapisana w umowie deweloperskiej. Może ona być określona jako konkretna kwota za każdy dzień opóźnienia albo jako odsetkowy mechanizm liczony od ceny lub wpłaconej kwoty.

Przykładowo umowa może przewidywać, że za każdy dzień opóźnienia w zawarciu umowy przenoszącej własność deweloper zapłaci nabywcy karę umowną w wysokości odpowiadającej odsetkom ustawowym od wpłaconych kwot. Tego typu mechanizm pojawia się również w analizowanych przez nas wzorach umów deweloperskich.

Trzeba jednak zwrócić uwagę na dwie kwestie.

Po pierwsze, deweloperzy często próbują ograniczać swoją odpowiedzialność, np. przez wprowadzenie limitu kary umownej. Taki limit nie zawsze będzie skuteczny, zwłaszcza gdy prowadzi do rażącej nierównowagi między stronami albo wyłącza realną odpowiedzialność dewelopera.

Po drugie, kara umowna nie zawsze wyczerpuje wszystkie roszczenia nabywcy. Jeżeli umowa na to pozwala albo jeżeli wynika to z przepisów, nabywca może dochodzić także odszkodowania przewyższającego karę umowną.

Brak kary umownej w umowie nie oznacza braku roszczenia

To bardzo ważne z perspektywy nabywców.

Niektórzy klienci zakładają, że skoro w umowie deweloperskiej nie ma postanowienia o karze umownej za opóźnienie dewelopera, to nie mogą żądać żadnych pieniędzy za czas oczekiwania. To założenie może być błędne.

Aktualna ustawa deweloperska przewiduje mechanizm ochronny. Jeżeli umowa deweloperska nie przewiduje kary umownej ani odsetek, deweloper jest obowiązany zapłacić nabywcy rekompensatę z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Wysokość tej rekompensaty odpowiada wysokości odsetek ustawowych, które przysługiwałyby deweloperowi, gdyby to nabywca spóźnił się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego.

W praktyce oznacza to, że brak kary umownej w umowie nie zamyka drogi do żądania pieniędzy od dewelopera za opóźnienie. Trzeba jednak każdorazowo sprawdzić, jaką ustawę stosuje się do konkretnej umowy, kiedy została zawarta umowa deweloperska, jaki był termin wykonania obowiązku przez dewelopera i jakie postanowienia znalazły się w akcie notarialnym.

Odszkodowanie za opóźnienie dewelopera

Poza karą umowną albo rekompensatą ustawową nabywca może rozważyć dochodzenie odszkodowania. Dotyczy to sytuacji, w których wskutek opóźnienia dewelopera poniósł konkretną szkodę.

Przykładowe szkody to:

  • koszty dalszego najmu mieszkania zastępczego,
  • koszty przechowywania rzeczy,
  • dodatkowe koszty kredytu lub finansowania,
  • koszty przesunięcia ekip wykończeniowych,
  • utracone korzyści, jeżeli lokal miał być wynajmowany,
  • inne koszty wynikające bezpośrednio z opóźnienia.

Nie każda szkoda będzie jednak automatycznie zasądzona. Trzeba wykazać związek przyczynowy między opóźnieniem dewelopera a poniesionym kosztem.

Czy można jednocześnie żądać kary umownej i odszkodowania?

W wielu sprawach tak, ale zależy to od treści umowy i okoliczności konkretnej sprawy.

Jeżeli umowa przewiduje możliwość dochodzenia odszkodowania przewyższającego karę umowną, nabywca może dochodzić zarówno kary, jak i dodatkowego odszkodowania. W praktyce oznacza to, że kara umowna stanowi podstawowe roszczenie za opóźnienie, a odszkodowanie obejmuje realnie poniesione koszty przekraczające jej wysokość.

Co powinien zrobić nabywca, gdy deweloper się opóźnia?

W pierwszej kolejności należy sprawdzić umowę deweloperską, prospekt informacyjny i aneksy. Kluczowe są terminy: zakończenia budowy, odbioru, wydania lokalu oraz przeniesienia własności.

Następnie warto ustalić, czy umowa przewiduje karę umowną, czy tylko odsetki, czy też nie przewiduje żadnego mechanizmu pieniężnego za opóźnienie dewelopera. Jeżeli umowa milczy, trzeba przeanalizować możliwość dochodzenia rekompensaty ustawowej.

Kolejnym krokiem powinno być zebranie dokumentów potwierdzających szkodę: umów najmu, faktur, potwierdzeń przelewów, korespondencji z deweloperem, harmonogramów, protokołów odbioru, wezwań do podpisania aktu notarialnego.

Najczęstsze roszczenia wobec dewelopera

Nabywca może dochodzić w szczególności:

  • kary umownej za opóźnienie,
  • rekompensaty ustawowej, jeżeli umowa nie przewiduje kary umownej ani odsetek,
  • odszkodowania za realnie poniesione koszty,
  • zwrotu wpłaconych kwot po odstąpieniu od umowy,
  • odsetek ustawowych za opóźnienie od kwot, których deweloper nie zwrócił w terminie,
  • kosztów procesu, jeżeli sprawa trafi do sądu.

Kiedy warto skonsultować sprawę z prawnikiem?

Warto zrobić to jak najszybciej, zwłaszcza gdy:

  • deweloper przekroczył termin wydania lokalu,
  • deweloper nie wyznacza terminu aktu notarialnego,
  • inwestycja jest opóźniona o kilka miesięcy,
  • deweloper proponuje aneks wydłużający terminy,
  • umowa nie przewiduje kar umownych,
  • deweloper twierdzi, że opóźnienie wynika z siły wyższej,
  • nabywca rozważa odstąpienie od umowy,
  • deweloper odmawia zwrotu wpłaconych pieniędzy.

Nie każde pismo do dewelopera powinno być wysyłane od razu. W niektórych przypadkach zbyt szybkie albo nieprecyzyjne odstąpienie od umowy może skomplikować sytuację nabywcy. Dlatego przed złożeniem oświadczenia o odstąpieniu warto sprawdzić, czy spełnione są wszystkie warunki ustawowe i umowne.


Deweloper opóźnia wydanie mieszkania, domu albo podpisanie aktu notarialnego?

Prześlij nam umowę deweloperską, aneksy i korespondencję z deweloperem. Sprawdzimy, czy przysługuje Ci kara umowna, rekompensata ustawowa, odszkodowanie albo prawo odstąpienia od umowy. Możesz to zrobić na adres: warsaw@baitlaw.com lub korzystając z poniższego formularza.

Wstępna ocena zasadności roszczeń nic nie kosztuje.

Wypełnij formularz i prześlij podstawowe informacje o opóźnieniu. Skontaktujemy się z Tobą, aby ocenić, czy możesz żądać kary umownej, rekompensaty ustawowej, odszkodowania albo odstąpić od umowy deweloperskiej.










    Czy lokal lub dom został już wydany?


    Czy podpisano już akt przenoszący własność?


    Czy umowa przewiduje karę umowną za opóźnienie dewelopera?



    Jakie koszty ponosisz z powodu opóźnienia?



    Preferowana forma kontaktu


    Zgoda na przetwarzanie danych



    Linie energetyczne na działce. Służebność przesyłu – Trybunał konstytucyjny P 10/16 2 grudnia 2025 r.

    Co zmienia sprawa P 10/16 i jakie masz dziś prawa jako właściciel nieruchomości?

    2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wydał przełomowy wyrok w sprawie o sygn. P 10/16 dotyczącej zasad nabycia w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa.

    W praktyce chodzi o sytuacje, gdy na prywatnych działkach – bez wyraźnej zgody właściciela – stoją od lat słupy energetyczne, linie wysokiego napięcia, gazociągi czy inne urządzenia przesyłowe.

    Trybunał Konstytucyjny uznał, że przedsiębiorstwa przesyłowe ani Skarb Państwa nie mogły przed 3 sierpnia 2008 r. nabywać prawa do korzystania z prywatnych gruntów w drodze zasiedzenia służebności przesyłu ani „służebności gruntowej o treści służebności przesyłu”, jeżeli nie wydano decyzji administracyjnej ograniczającej własność (tzw. decyzji wywłaszczeniowej).

    To orzeczenie otwiera realną drogę do dochodzenia usunięcia linii energetycznej lub uzyskania odszkodowania przez właścicieli nawet kilkunastu–kilkudziesięciu milionów działek w Polsce.


    1. Skąd w ogóle problem? Służebność przesyłu i zasiedzenie – w skrócie

    Urządzenia przesyłowe (linie, rurociągi, stacje, transformatory) powinny mieć prawną podstawę usytuowania na cudzym gruncie. Najczęściej jest nią:

    • umowa ustanawiająca służebność przesyłu (w formie aktu notarialnego),
    • decyzja administracyjna ograniczająca własność (np. na podstawie dawnych ustaw wywłaszczeniowych),
    • wyjątkowo – zasiedzenie, czyli nabycie prawa przez długotrwałe, jawne i nieprzerwane korzystanie.

    Przez lata Sąd Najwyższy uznawał, że zanim w 2008 r. wprowadzono do Kodeksu cywilnego przepisy o służebności przesyłu, możliwe było zasiedzenie tzw. służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu – i to często na podstawie samego faktu wieloletniego istnienia linii czy gazociągu na prywatnym gruncie.

    Dopiero od 2023 r. SN zaczął od tego podejścia odchodzić, kwestionując dopuszczalność tak szerokiej analogii w prawie rzeczowym.


    2. Co dokładnie stwierdził Trybunał Konstytucyjny?

    Sprawa P 10/16 dotyczyła tego, czy można – w oparciu o przepisy o służebności gruntowej (art. 285 i 292 k.c.) – przyjmować, że przed 3 sierpnia 2008 r. dopuszczalne było zasiedzenie służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorstwo lub Skarb Państwa, w sytuacji, gdy nie wydano żadnej decyzji administracyjnej ograniczającej własność.

    Trybunał Konstytucyjny uznał, że:

    • taka wykładnia prowadząca do „dorobienia” nowego prawa rzeczowego (służebności przesyłu) z samej analogii jest niezgodna z Konstytucją, w szczególności z zasadą ochrony prawa własności i zasadą proporcjonalności,
    • przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu (3 sierpnia 2008 r.) nie można było nabyć w drodze zasiedzenia prawa odpowiadającego treścią tej służebności wyłącznie na podstawie ogólnych przepisów o służebności gruntowej – o ile nie istniała decyzja wywłaszczeniowa,
    • tym samym wiele dotychczasowych rozstrzygnięć opartych na automatycznym „zasiedzeniu” przez przedsiębiorstwa przesyłowe powinno być oceniane jako nieprawidłowe.

    Warto dodać, że wcześniej TK kilkukrotnie zajmował się problemem zasiedzenia służebności o treści służebności przesyłu (m.in. sprawy P 47/13, SK 18/18), jednak rozstrzygnięcia miały głównie charakter formalny lub częściowy.
    Wyrok z 2 grudnia 2025 r. jest pierwszym tak jednoznacznym i kompleksowym rozstrzygnięciem.


    3. Co to oznacza dla właścicieli działek z linią energetyczną lub gazociągiem?

    Wyrok TK ma bardzo praktyczny skutek:

    Jeśli na Twojej działce stoi linia energetyczna, gazociąg, słup, transformator lub inne urządzenia przesyłowe posadowione przed 2008 r., a przedsiębiorstwo twierdziło, że „ma zasiedzoną służebność” – ten argument w wielu przypadkach przestaje być skuteczny.

    Zwłaszcza gdy:

    • nigdy nie podpisano z Tobą umowy o ustanowienie służebności przesyłu,
    • nie ma decyzji administracyjnej ograniczającej Twoje prawo własności,
    • urządzenia po prostu „stały od zawsze”, a Ty – albo poprzedni właściciele – nie otrzymywaliście żadnego wynagrodzenia.

    W świetle wyroku TK możesz dziś:

    1. Domagać się usunięcia linii energetycznej lub innych urządzeń
      Jeżeli przedsiębiorstwo nie wykaże ważnego tytułu prawnego (ani umowy, ani decyzji, ani skutecznego zasiedzenia), istnieje możliwość wystąpienia z powództwem o usunięcie urządzeń z nieruchomości (tzw. powództwo negatoryjne).
    2. Żądać odszkodowania lub wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości
      Jeżeli z różnych względów (technicznych, bezpieczeństwa, planistycznych) usunięcie linii nie jest realnym rozwiązaniem, można domagać się:
      • ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem, lub
      • odszkodowania za dotychczasowe bezumowne korzystanie z gruntu.

    4. Czy w każdej sprawie wygram z firmą energetyczną?

    Nie. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy. Kluczowe jest ustalenie:

    • od kiedy na działce znajdują się urządzenia,
    • czy kiedykolwiek wydano decyzję wywłaszczeniową ,
    • czy właściciel (obecny lub poprzedni) zawierał jakiekolwiek umowy z przedsiębiorstwem,
    • czy przedsiębiorstwo podejmowało próby ujawnienia służebności w księdze wieczystej,
    • czy i kiedy właściciel sprzeciwiał się istnieniu linii (pisma, wezwania, sprawy sądowe).

    W niektórych przypadkach przedsiębiorstwo może wykazać ważny tytuł (np. starą decyzję administracyjną lub umowę). W innych – bieg ewentualnego zasiedzenia mógł zostać przerwany przez działania właściciela (wnioski, wezwania, procesy), co również działa na korzyść właściciela.


    5. Jak w praktyce wygląda dochodzenie roszczeń?

    W naszej pracy z klientami działamy zwykle według następującego schematu:

    1. Analiza dokumentów i stanu prawnego
      • księga wieczysta nieruchomości,
      • mapy, szkice, dokumentacja techniczna,
      • decyzje administracyjne (jeśli są),
      • dawna korespondencja z przedsiębiorstwem (jeżeli była).
    2. Ocena możliwości: usunięcie linii vs odszkodowanie
      • sprawdzamy, czy istnieją realne szanse na nakaz demontażu urządzeń,
      • analizujemy, czy korzystniejsze dla klienta będzie roszczenie o wynagrodzenie/odszkodowanie.
    3. Przygotowanie strategii
      • wezwanie do przedsiębiorstwa przesyłowego,
      • negocjacje ugodowe (często opłacalne dla obu stron),
      • w razie potrzeby – pozew do sądu (o usunięcie urządzeń, odszkodowanie, ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem).
    4. Reprezentacja w sądzie i negocjacjach
      • reprezentujemy właścicieli na każdym etapie sporu,
      • korzystamy z aktualnego orzecznictwa TK i SN, aby maksymalnie wzmocnić pozycję właściciela.

    6. Kiedy warto zgłosić się do kancelarii?

    Zgłoś się do nas, jeżeli:

    • na Twojej działce od lat stoją słupy, linie energetyczne, gazociąg, transformator lub inne urządzenia przesyłowe,
    • nigdy nie podpisywałeś aktu notarialnego ustanawiającego służebność przesyłu,
    • nie otrzymujesz żadnego wynagrodzenia za korzystanie z Twojej nieruchomości,
    • przedsiębiorstwo przesyłowe twierdzi, że „ma zasiedzoną służebność” – zwłaszcza, jeśli urządzenia posadowiono przed 2008 r.,
    • rozważasz sprzedaż działki, ale obecność urządzeń przesyłowych obniża jej wartość i utrudnia transakcję.

    W świetle najnowszego wyroku TK to dobry moment, aby zweryfikować sytuację prawną Twojej nieruchomości – i zdecydować, czy walczyć o usunięcie linii, czy o pieniądze.


    7. Jak możemy Ci pomóc?

    Jako kancelaria zajmująca się m.in. sporami związanymi z nieruchomościami i infrastrukturą przesyłową, oferujemy:

    • analizę prawną sytuacji Twojej działki w świetle wyroku TK (P 10/16),
    • ustalenie, czy przedsiębiorstwo ma jakikolwiek ważny tytuł prawny do korzystania z Twojego gruntu,
    • wyliczenie potencjalnych roszczeń (odszkodowanie, wynagrodzenie za służebność, inne świadczenia),
    • przygotowanie i prowadzenie negocjacji z przedsiębiorstwem przesyłowym,
    • reprezentację w postępowaniu sądowym o:
      • usunięcie urządzeń (powództwo negatoryjne),
      • odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości,
      • ustanowienie służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem.

    8. Skontaktuj się z nami

    Jeżeli na Twojej działce znajdują się linie energetyczne, gazociąg lub inne urządzenia przesyłowe i chcesz sprawdzić, czy możesz żądać ich usunięcia lub odszkodowania – skontaktuj się z nami.

    Przeanalizujemy Twoją sprawę pod kątem najnowszego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i zaproponujemy konkretne kroki działania.

      Dane kontaktowe


      Imię i nazwisko (wymagane)


      Adres e-mail (wymagane)


      Telefon (wymagane)


      Preferowana forma kontaktu

      Dane nieruchomości


      Miejscowość


      Gmina


      Powiat


      Województwo


      Numer(y) działki ewidencyjnej (wymagane)


      Obręb ewidencyjny


      Numer księgi wieczystej (jeśli jest)


      Status władania działką


      Czy w księdze wieczystej jest wpisana służebność przesyłu / inna służebność na rzecz zakładu energetycznego?

      Linie i urządzenia na działce


      Co znajduje się na działce? (można wybrać kilka odpowiedzi)


      Jakiego napięcia jest linia (jeśli Pan/Pani wie)?


      Szacunkowo: od kiedy linia / urządzenia znajdują się na działce?

      Dotychczasowe działania


      Czy kiedykolwiek podpisywano z zakładem energetycznym umowę / ugodę / porozumienie w związku z linią?


      Czy wypłacano już jakiekolwiek odszkodowanie / wynagrodzenie za korzystanie z działki?


      Jeśli tak – proszę krótko opisać (kiedy, mniej więcej jaka kwota itp.)


      Czy toczyły się postępowania w sprawie linii?

      Opis problemu


      Proszę krótko opisać, z czym Pan/Pani zgłasza się do kancelarii (wymagane)


      Inne istotne informacje / uwagi

      Załączniki


      Załączniki (np. zdjęcia działki/słupa, pisma z zakładu energetycznego, mapa działki) – max 10 MB

      Zgoda na przetwarzanie danych



      Jak postępować w przypadku nagłego odwołania lotu?

      Nagłe odwołanie lotu to nieprzyjemna sytuacja, z którą może spotkać się każdy pasażer podróżujący za pośrednictwem linii lotniczych. Odwołanie lotu nie oznacza jednak, iż przewoźnik zostaje zwolniony z obowiązków wobec pasażera.

      Zasady ochrony prawnej pasażerów odnajdziemy zarówno w prawie polskim jak i w prawie stanowionym przez Unię Europejską. W pierwszej kolejności należy skupić się na rozporządzeniu unijnym (WE) nr 261/2004, które wskazuje ogólną ścieżkę postępowania w sytuacji odwołania lotu oraz określa zakres praw i obowiązków pasażera i przewoźnika. 

      Następnym krokiem, będzie sięgnięcie do polskich przepisów, które uszczegóławiają zakres działania ww. rozporządzenia w sporach podlegających polskiej jurysdykcji.

      W sytuacji nagłego odwołania lotu przez przewoźnika każdy pasażer posiada prawa wynikające z ww. rozporządzenia. Są to: prawo do bezpłatnej opieki na koszt przewoźnika, prawo do odszkodowania oraz prawo do zwrotu należności lub zmiany planu podróży.

      1. Prawo do opieki

      Artykuł 9 rozporządzenia 261/2004 nakłada na przewoźnika obowiązek zapewnienia opieki pasażerom, których lot został odwołany. Opieka ta obejmuje:

      • Posiłki i napoje w stosunku adekwatnym do czasu oczekiwania,
      • Dostęp do środków komunikacji, takich jak telefon lub e–mail,
      • Zakwaterowanie w hotelu oraz transport między lotniskiem a miejscem zakwaterowania, jeśli konieczne jest oczekiwanie na połączenie przez jedną lub więcej nocy.

      2. Prawo do odszkodowania

      Zgodnie z artykułem 7 rozporządzenia 261/2004 pasażerom odwołanych lotów przysługuje prawo do odszkodowania, o ile odwołanie lotu nie wynikało z nadzwyczajnych okoliczności tj. złe warunki pogodowe czy sytuacja zagrożenia bezpieczeństwa. 

      Pasażerom przysługuje odszkodowanie w wysokości:  

      a) 250 EUR dla wszystkich lotów o długości do 1.500 kilometrów,

      b) 400 EUR dla wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1.500 kilometrów i wszystkich innych lotów o długości od 1.500 do 3.500 kilometrów,

      c) 600 EUR dla wszystkich innych lotów.

      Przy określaniu odległości, podstawą jest ostatni cel lotu, do którego przybycie pasażera nastąpi po czasie planowego przylotu na skutek opóźnienia spowodowanego odmową przyjęcia na pokład lub odwołaniem lotu. Oznacza to, iż przy ustalaniu odszkodowania liczy się odległość do końcowego celu podróży – czyli miejsca, do którego pasażer dotrze po opóźnieniu.

      3. Prawo do zwrotu kosztów biletu lub alternatywnego połączenia

      Zgodnie z artykułem 8 rozporządzenia 261/2004, jeśli lot zostanie odwołany, przewoźnik lotniczy ma obowiązek zaoferować pasażerowi następujące opcje:

      • Zwrot kosztów biletu w ciągu siedmiu dni,
      • Alternatywne połączenie do miejsca docelowego na porównywalnych warunkach w najwcześniejszym możliwym terminie,
      • Przebukowanie na inny dogodny termin według uznania pasażera.

      Podsumowując, z racji odwołania lotu przez przewoźnika, po stronie pasażera powstają roszczenia wynikające z rozporządzenia nr 261/2004. W przypadku, gdy roszczenia nie zostaną zaspokojone, pasażer może dochodzić ich zgodnie ze szczególnymi przepisami mającymi zastosowanie w danym sporze.

      Kiedy stosuje się polskie prawo w sporze z przewoźnikiem?

      W relacji przewoźnika z pasażerem, przewoźnik jest uznawany za jednostkę profesjonalną, a więc określany jest mianem kontrahenta. Natomiast pasażer, jako użytkownik usług, jest określany mianem konsumenta.                                  

      Zgodnie z rozporządzeniem (UE) nr 1215/2012 konsument może wytoczyć powództwo przeciwko swojemu kontrahentowi przed sądem państwa członkowskiego, na którego terytorium kontrahent ten ma miejsce zamieszkania, albo bez względu na miejsce zamieszkania kontrahenta – przed sądem miejsca, w którym konsument ma miejsce zamieszkania (art. 18 par. 1). 

      Oznacza to, iż polskie prawo będzie obowiązywało w przypadkach dwóch rodzajów sporów:

      • w sporze, w którym kontrahent posiada swoją siedzibę lub oddział na terenie Polski, 
      • w sporze, w którym konsument ma miejsce zamieszkania w Polsce i zdecydował się wytoczyć powództwo przed Sąd mu właściwy. 

      Dochodzenie roszczeń podlegających polskiej jurysdykcji 

                    W przypadku, gdy spór podlega polskiej jurysdykcji, istnieje kilka alternatywnych ścieżek dochodzenia roszczeń powstałych z racji odwołania lotu przez przewoźnika: 

      1. Ponowne złożenie reklamacji do przewoźnika – powołanie  się na artykuły 8 i 9 rozporządzenia 261/2004, z żądaniem pełnego zwrotu poniesionych wydatków na dodatkowe usługi,
      2. Skarga do Urzędu Lotnictwa Cywilnego – zwrócenie się do organu w Polsce, rozpatrującego tego typu spory,
      3. Postępowanie sądowe – złożenie pozwu cywilnego, którym domaga się zwrotu pełnych kosztów powołując się na art. 8 i art. 9 rozporządzenia.

      Przedawnienie roszczeń w polskiej jurysdykcji

      Szczególnie istotną jest kwestia przedawnienia roszczeń, a więc terminu, w którym można ubiegać się o zwrot należności. Przedawnione roszczenie nie może być dochodzone drogą sądową.

      Powyższe zagadnienie reguluje rozdział trzeci ustawy o prawie lotniczym. Roszczenia majątkowe pasażerów wynikające z przepisów wskazanych w rozporządzeniu nr 261/2004, przedawniają się z upływem jednego roku od dnia wykonania przewozu, a w przypadku gdy przewóz nie został wykonany – od dnia, w którym miał być wykonany (art. 205 c par. 8).

      Kto ponosi obowiązek utrzymania w należytym stanie technicznym warstwy wierzchniej balkonu przylegającego do samodzielnego wyodrębnionego lokalu mieszkalnego, w szczególności utrzymania w należytym stanie oraz konserwacji fug między płytkami?

      Aby odpowiedzieć na postawione pytanie, kluczowe jest ustalenie prawnorzeczowego statusu balkonów przylegających do lokali w budynkach wielolokalowych.

      Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 października 2002 r. stwierdził, że balkon przylegający do lokalu mieszkalnego, będącego przedmiotem odrębnej własności i służącego do wyłącznego użytku jego właściciela, stanowi część składową tego lokalu. W związku z tym, koszty utrzymania balkonu w należytym stanie obciążają właściciela lokalu, a nie wspólnotę mieszkaniową.

      Jednakże, status balkonu powinien być oceniany indywidualnie, w zależności od projektu architektonicznego danego budynku. W niektórych przypadkach balkony mogą być elementem elewacji służącym wszystkim właścicielom, a w innych – wyłącznie do użytku konkretnego właściciela.

      Dodatkowo, w uchwale z dnia 7 marca 2008 r., Sąd Najwyższy uznał, że właściciel lokalu mieszkalnego ponosi wydatki związane z utrzymaniem balkonu, który jest traktowany jako pomieszczenie pomocnicze. Jednak wydatki na remonty i konserwację elementów konstrukcyjnych balkonu, które są trwale połączone z budynkiem, obciążają wspólnotę mieszkaniową.

      Podsumowując, właściciel lokalu jest odpowiedzialny za utrzymanie warstwy wierzchniej balkonu oraz za fugi między płytkami, podczas gdy wspólnota mieszkaniowa odpowiada za elementy konstrukcyjne balkonu. W przypadku niewłaściwego utrzymania, które prowadzi do szkód (np. w wyniku przeciekania wody), właściciel lokalu może być zobowiązany do naprawienia szkód na podstawie odpowiednich przepisów prawa cywilnego.

      Jak zaskarżyć podwyżkę czynszu w spółdzielni mieszkaniowej?

      Podwyżki czynszu w spółdzielniach mieszkaniowych mogą być znacznym obciążeniem dla jej członków oraz innych osób związanych z prawami do lokali. Jeśli uważasz, że podwyżka opłat  jest nieuzasadniona, istnieją określone środki prawne, które możesz podjąć, aby zaskarżyć tę decyzję. Poniżej przedstawiamy krok po kroku, jak to zrobić, opierając się na obowiązujących przepisach prawa oraz orzecznictwie.

      1. Zrozumienie podstawy podwyżki

      Podwyżki comiesięcznych opłat w spółdzielni muszą być uzasadnione wzrostem kosztów ponoszonych przez spółdzielnie[1]. Warto sprawdzić, czy spółdzielnia dostarczyła odpowiednie uzasadnienie tych zmian. Przydatne może być zwrócenie uwagi na koszty zarządu nieruchomością, konserwację budynku, fundusz remontowy, a także opłaty za media takie jak woda, gaz, czy centralne ogrzewanie.

      2. Sprawdzenie możliwości kwestionowania uchwały

      Zgodnie z art. 4 ust. 8 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz orzecznictwem Sądu Najwyższego, członkowie spółdzielni mają prawo kwestionować zasadność uchwał dotyczących zmian wysokości opłat bezpośrednio na drodze sądowej. Nie jest wymagane wyczerpanie środków wewnętrznych w spółdzielni, co oznacza możliwość bezpośredniego zaskarżenia do sądu.

      3. Wybór ścieżki prawnej

      Możesz wybrać dwie ścieżki działania:

      – **Wewnątrzspółdzielcze postępowanie** – jeżeli statut spółdzielni na to pozwala, możesz najpierw skierować swoje zastrzeżenia do walnego zgromadzenia członków spółdzielni. Jeśli to nie przyniesie rozwiązania, uchwała walnego zgromadzenia może być zaskarżona do sądu.

      – **Postępowanie sądowe** – możesz wytoczyć powództwo o świadczenie, ustalenie lub ukształtowanie prawa bezpośrednio na drodze sądowej, bez konieczności wyczerpywania postępowania wewnątrzspółdzielczego.

      4. Przygotowanie do procesu sądowego

      Przygotuj się do procesu, zbierając wszystkie niezbędne dokumenty, takie jak korespondencja ze spółdzielnią, dokumentacja dotycząca uchwały rady nadzorczej, dowody na nieuzasadnione podwyżki oraz inne materiały, które mogą wesprzeć twoją sprawę. Skonsultuj się z prawnikiem specjalizującym się w prawie mieszkaniowym, aby uzyskać profesjonalne doradztwo.

      5. Procedura sądowa

      W sądzie będziesz mógł zarzucić spółdzielni, że podwyżki opłat były nieuzasadnione. Sąd oceni zasadność uchwały rady nadzorczej i podejmie decyzję o ewentualnym uchyleniu podwyżki czynszu.

      Wnioski

      Decyzja o zaskarżeniu podwyżki czynszu w spółdzielni mieszkaniowej powinna być dobrze przemyślana. Prawo daje członkom spółdzielni możliwość obrony swoich interesów, jednak kluczowe jest rzetelne przygotowanie do procesu i, o ile to możliwe, korzystanie z pomocy prawnej. Przedstawiona instrukcja ma na celu ułatwienie zrozumienia dostępnych opcji prawnych i pomóc w podjęciu skutecznych działań.


      [1] W pewnym uproszczeniu spółdzielcy są obowiązani uczestniczyć w pokrywaniu kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w częściach przypadających na ich lokale, eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni przez uiszczanie opłat zgodnie z postanowieniami statutu