Opóźnienie dewelopera w wydaniu lokalu lub przeniesieniu własności – jakie roszczenia ma nabywca?

Zakup mieszkania lub domu od dewelopera zwykle wiąże się z konkretnymi terminami: zakończenia budowy, odbioru lokalu, wydania kluczy oraz podpisania aktu notarialnego przenoszącego własność. Jeżeli deweloper nie dotrzymuje tych terminów, nabywca nie musi biernie czekać.

W zależności od treści umowy i etapu inwestycji, kupującemu mogą przysługiwać m.in. kara umowna, odszkodowanie, ustawowa rekompensata pieniężna, odsetki od zwracanych kwot, a w określonych sytuacjach także prawo odstąpienia od umowy deweloperskiej.

Co istotne: nawet jeżeli w umowie deweloperskiej nie wpisano kary umownej za opóźnienie dewelopera, nabywcy może należeć się określona kwota pieniężna wynikająca bezpośrednio z ustawy. Aktualny art. 39 ust. 2 ustawy deweloperskiej przewiduje bowiem, że jeżeli umowa nie przewiduje kary umownej ani odsetek, deweloper ma obowiązek wypłacić nabywcy rekompensatę za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy w wysokości odpowiadającej odsetkom ustawowym przysługującym deweloperowi w razie opóźnienia nabywcy w płatności.

Jakie opóźnienia dewelopera mają znaczenie?

Najczęściej problem dotyczy dwóch sytuacji.

Pierwsza to opóźnienie w wydaniu lokalu lub domu, czyli sytuacja, w której nabywca nie otrzymuje kluczy w terminie określonym w umowie. Może to powodować realne szkody: konieczność dalszego wynajmowania mieszkania, przesunięcie przeprowadzki, dodatkowe koszty kredytu, magazynowania rzeczy albo organizacji prac wykończeniowych. Kara umowna należy się także wtedy gdy nabywca nie poniósł szkody.

Druga sytuacja to opóźnienie w zawarciu umowy przenoszącej własność, czyli brak podpisania aktu notarialnego kończącego inwestycję. W praktyce jest to jeden z najpoważniejszych rodzajów opóźnienia, bo nabywca zapłacił często znaczną część ceny, ale nadal nie jest właścicielem lokalu albo domu.

Warto odróżniać te terminy. Termin wydania lokalu nie zawsze jest tym samym co termin przeniesienia własności. Niekiedy lokal może zostać wydany wcześniej, a akt notarialny podpisany później. Niekiedy natomiast deweloper nie wykonuje żadnego z tych obowiązków.

Kara umowna za opóźnienie dewelopera

Najprostszą podstawą roszczenia jest kara umowna zapisana w umowie deweloperskiej. Może ona być określona jako konkretna kwota za każdy dzień opóźnienia albo jako odsetkowy mechanizm liczony od ceny lub wpłaconej kwoty.

Przykładowo umowa może przewidywać, że za każdy dzień opóźnienia w zawarciu umowy przenoszącej własność deweloper zapłaci nabywcy karę umowną w wysokości odpowiadającej odsetkom ustawowym od wpłaconych kwot. Tego typu mechanizm pojawia się również w analizowanych przez nas wzorach umów deweloperskich.

Trzeba jednak zwrócić uwagę na dwie kwestie.

Po pierwsze, deweloperzy często próbują ograniczać swoją odpowiedzialność, np. przez wprowadzenie limitu kary umownej. Taki limit nie zawsze będzie skuteczny, zwłaszcza gdy prowadzi do rażącej nierównowagi między stronami albo wyłącza realną odpowiedzialność dewelopera.

Po drugie, kara umowna nie zawsze wyczerpuje wszystkie roszczenia nabywcy. Jeżeli umowa na to pozwala albo jeżeli wynika to z przepisów, nabywca może dochodzić także odszkodowania przewyższającego karę umowną.

Brak kary umownej w umowie nie oznacza braku roszczenia

To bardzo ważne z perspektywy nabywców.

Niektórzy klienci zakładają, że skoro w umowie deweloperskiej nie ma postanowienia o karze umownej za opóźnienie dewelopera, to nie mogą żądać żadnych pieniędzy za czas oczekiwania. To założenie może być błędne.

Aktualna ustawa deweloperska przewiduje mechanizm ochronny. Jeżeli umowa deweloperska nie przewiduje kary umownej ani odsetek, deweloper jest obowiązany zapłacić nabywcy rekompensatę z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Wysokość tej rekompensaty odpowiada wysokości odsetek ustawowych, które przysługiwałyby deweloperowi, gdyby to nabywca spóźnił się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego.

W praktyce oznacza to, że brak kary umownej w umowie nie zamyka drogi do żądania pieniędzy od dewelopera za opóźnienie. Trzeba jednak każdorazowo sprawdzić, jaką ustawę stosuje się do konkretnej umowy, kiedy została zawarta umowa deweloperska, jaki był termin wykonania obowiązku przez dewelopera i jakie postanowienia znalazły się w akcie notarialnym.

Odszkodowanie za opóźnienie dewelopera

Poza karą umowną albo rekompensatą ustawową nabywca może rozważyć dochodzenie odszkodowania. Dotyczy to sytuacji, w których wskutek opóźnienia dewelopera poniósł konkretną szkodę.

Przykładowe szkody to:

  • koszty dalszego najmu mieszkania zastępczego,
  • koszty przechowywania rzeczy,
  • dodatkowe koszty kredytu lub finansowania,
  • koszty przesunięcia ekip wykończeniowych,
  • utracone korzyści, jeżeli lokal miał być wynajmowany,
  • inne koszty wynikające bezpośrednio z opóźnienia.

Nie każda szkoda będzie jednak automatycznie zasądzona. Trzeba wykazać związek przyczynowy między opóźnieniem dewelopera a poniesionym kosztem.

Czy można jednocześnie żądać kary umownej i odszkodowania?

W wielu sprawach tak, ale zależy to od treści umowy i okoliczności konkretnej sprawy.

Jeżeli umowa przewiduje możliwość dochodzenia odszkodowania przewyższającego karę umowną, nabywca może dochodzić zarówno kary, jak i dodatkowego odszkodowania. W praktyce oznacza to, że kara umowna stanowi podstawowe roszczenie za opóźnienie, a odszkodowanie obejmuje realnie poniesione koszty przekraczające jej wysokość.

Co powinien zrobić nabywca, gdy deweloper się opóźnia?

W pierwszej kolejności należy sprawdzić umowę deweloperską, prospekt informacyjny i aneksy. Kluczowe są terminy: zakończenia budowy, odbioru, wydania lokalu oraz przeniesienia własności.

Następnie warto ustalić, czy umowa przewiduje karę umowną, czy tylko odsetki, czy też nie przewiduje żadnego mechanizmu pieniężnego za opóźnienie dewelopera. Jeżeli umowa milczy, trzeba przeanalizować możliwość dochodzenia rekompensaty ustawowej.

Kolejnym krokiem powinno być zebranie dokumentów potwierdzających szkodę: umów najmu, faktur, potwierdzeń przelewów, korespondencji z deweloperem, harmonogramów, protokołów odbioru, wezwań do podpisania aktu notarialnego.

Najczęstsze roszczenia wobec dewelopera

Nabywca może dochodzić w szczególności:

  • kary umownej za opóźnienie,
  • rekompensaty ustawowej, jeżeli umowa nie przewiduje kary umownej ani odsetek,
  • odszkodowania za realnie poniesione koszty,
  • zwrotu wpłaconych kwot po odstąpieniu od umowy,
  • odsetek ustawowych za opóźnienie od kwot, których deweloper nie zwrócił w terminie,
  • kosztów procesu, jeżeli sprawa trafi do sądu.

Kiedy warto skonsultować sprawę z prawnikiem?

Warto zrobić to jak najszybciej, zwłaszcza gdy:

  • deweloper przekroczył termin wydania lokalu,
  • deweloper nie wyznacza terminu aktu notarialnego,
  • inwestycja jest opóźniona o kilka miesięcy,
  • deweloper proponuje aneks wydłużający terminy,
  • umowa nie przewiduje kar umownych,
  • deweloper twierdzi, że opóźnienie wynika z siły wyższej,
  • nabywca rozważa odstąpienie od umowy,
  • deweloper odmawia zwrotu wpłaconych pieniędzy.

Nie każde pismo do dewelopera powinno być wysyłane od razu. W niektórych przypadkach zbyt szybkie albo nieprecyzyjne odstąpienie od umowy może skomplikować sytuację nabywcy. Dlatego przed złożeniem oświadczenia o odstąpieniu warto sprawdzić, czy spełnione są wszystkie warunki ustawowe i umowne.


Deweloper opóźnia wydanie mieszkania, domu albo podpisanie aktu notarialnego?

Prześlij nam umowę deweloperską, aneksy i korespondencję z deweloperem. Sprawdzimy, czy przysługuje Ci kara umowna, rekompensata ustawowa, odszkodowanie albo prawo odstąpienia od umowy. Możesz to zrobić na adres: warsaw@baitlaw.com lub korzystając z poniższego formularza.

Wstępna ocena zasadności roszczeń nic nie kosztuje.

Wypełnij formularz i prześlij podstawowe informacje o opóźnieniu. Skontaktujemy się z Tobą, aby ocenić, czy możesz żądać kary umownej, rekompensaty ustawowej, odszkodowania albo odstąpić od umowy deweloperskiej.










    Czy lokal lub dom został już wydany?


    Czy podpisano już akt przenoszący własność?


    Czy umowa przewiduje karę umowną za opóźnienie dewelopera?



    Jakie koszty ponosisz z powodu opóźnienia?



    Preferowana forma kontaktu


    Zgoda na przetwarzanie danych



    Linie energetyczne na działce. Służebność przesyłu – Trybunał konstytucyjny P 10/16 2 grudnia 2025 r.

    Co zmienia sprawa P 10/16 i jakie masz dziś prawa jako właściciel nieruchomości?

    2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wydał przełomowy wyrok w sprawie o sygn. P 10/16 dotyczącej zasad nabycia w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa.

    W praktyce chodzi o sytuacje, gdy na prywatnych działkach – bez wyraźnej zgody właściciela – stoją od lat słupy energetyczne, linie wysokiego napięcia, gazociągi czy inne urządzenia przesyłowe.

    Trybunał Konstytucyjny uznał, że przedsiębiorstwa przesyłowe ani Skarb Państwa nie mogły przed 3 sierpnia 2008 r. nabywać prawa do korzystania z prywatnych gruntów w drodze zasiedzenia służebności przesyłu ani „służebności gruntowej o treści służebności przesyłu”, jeżeli nie wydano decyzji administracyjnej ograniczającej własność (tzw. decyzji wywłaszczeniowej).

    To orzeczenie otwiera realną drogę do dochodzenia usunięcia linii energetycznej lub uzyskania odszkodowania przez właścicieli nawet kilkunastu–kilkudziesięciu milionów działek w Polsce.


    1. Skąd w ogóle problem? Służebność przesyłu i zasiedzenie – w skrócie

    Urządzenia przesyłowe (linie, rurociągi, stacje, transformatory) powinny mieć prawną podstawę usytuowania na cudzym gruncie. Najczęściej jest nią:

    • umowa ustanawiająca służebność przesyłu (w formie aktu notarialnego),
    • decyzja administracyjna ograniczająca własność (np. na podstawie dawnych ustaw wywłaszczeniowych),
    • wyjątkowo – zasiedzenie, czyli nabycie prawa przez długotrwałe, jawne i nieprzerwane korzystanie.

    Przez lata Sąd Najwyższy uznawał, że zanim w 2008 r. wprowadzono do Kodeksu cywilnego przepisy o służebności przesyłu, możliwe było zasiedzenie tzw. służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu – i to często na podstawie samego faktu wieloletniego istnienia linii czy gazociągu na prywatnym gruncie.

    Dopiero od 2023 r. SN zaczął od tego podejścia odchodzić, kwestionując dopuszczalność tak szerokiej analogii w prawie rzeczowym.


    2. Co dokładnie stwierdził Trybunał Konstytucyjny?

    Sprawa P 10/16 dotyczyła tego, czy można – w oparciu o przepisy o służebności gruntowej (art. 285 i 292 k.c.) – przyjmować, że przed 3 sierpnia 2008 r. dopuszczalne było zasiedzenie służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorstwo lub Skarb Państwa, w sytuacji, gdy nie wydano żadnej decyzji administracyjnej ograniczającej własność.

    Trybunał Konstytucyjny uznał, że:

    • taka wykładnia prowadząca do „dorobienia” nowego prawa rzeczowego (służebności przesyłu) z samej analogii jest niezgodna z Konstytucją, w szczególności z zasadą ochrony prawa własności i zasadą proporcjonalności,
    • przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu (3 sierpnia 2008 r.) nie można było nabyć w drodze zasiedzenia prawa odpowiadającego treścią tej służebności wyłącznie na podstawie ogólnych przepisów o służebności gruntowej – o ile nie istniała decyzja wywłaszczeniowa,
    • tym samym wiele dotychczasowych rozstrzygnięć opartych na automatycznym „zasiedzeniu” przez przedsiębiorstwa przesyłowe powinno być oceniane jako nieprawidłowe.

    Warto dodać, że wcześniej TK kilkukrotnie zajmował się problemem zasiedzenia służebności o treści służebności przesyłu (m.in. sprawy P 47/13, SK 18/18), jednak rozstrzygnięcia miały głównie charakter formalny lub częściowy.
    Wyrok z 2 grudnia 2025 r. jest pierwszym tak jednoznacznym i kompleksowym rozstrzygnięciem.


    3. Co to oznacza dla właścicieli działek z linią energetyczną lub gazociągiem?

    Wyrok TK ma bardzo praktyczny skutek:

    Jeśli na Twojej działce stoi linia energetyczna, gazociąg, słup, transformator lub inne urządzenia przesyłowe posadowione przed 2008 r., a przedsiębiorstwo twierdziło, że „ma zasiedzoną służebność” – ten argument w wielu przypadkach przestaje być skuteczny.

    Zwłaszcza gdy:

    • nigdy nie podpisano z Tobą umowy o ustanowienie służebności przesyłu,
    • nie ma decyzji administracyjnej ograniczającej Twoje prawo własności,
    • urządzenia po prostu „stały od zawsze”, a Ty – albo poprzedni właściciele – nie otrzymywaliście żadnego wynagrodzenia.

    W świetle wyroku TK możesz dziś:

    1. Domagać się usunięcia linii energetycznej lub innych urządzeń
      Jeżeli przedsiębiorstwo nie wykaże ważnego tytułu prawnego (ani umowy, ani decyzji, ani skutecznego zasiedzenia), istnieje możliwość wystąpienia z powództwem o usunięcie urządzeń z nieruchomości (tzw. powództwo negatoryjne).
    2. Żądać odszkodowania lub wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości
      Jeżeli z różnych względów (technicznych, bezpieczeństwa, planistycznych) usunięcie linii nie jest realnym rozwiązaniem, można domagać się:
      • ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem, lub
      • odszkodowania za dotychczasowe bezumowne korzystanie z gruntu.

    4. Czy w każdej sprawie wygram z firmą energetyczną?

    Nie. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy. Kluczowe jest ustalenie:

    • od kiedy na działce znajdują się urządzenia,
    • czy kiedykolwiek wydano decyzję wywłaszczeniową ,
    • czy właściciel (obecny lub poprzedni) zawierał jakiekolwiek umowy z przedsiębiorstwem,
    • czy przedsiębiorstwo podejmowało próby ujawnienia służebności w księdze wieczystej,
    • czy i kiedy właściciel sprzeciwiał się istnieniu linii (pisma, wezwania, sprawy sądowe).

    W niektórych przypadkach przedsiębiorstwo może wykazać ważny tytuł (np. starą decyzję administracyjną lub umowę). W innych – bieg ewentualnego zasiedzenia mógł zostać przerwany przez działania właściciela (wnioski, wezwania, procesy), co również działa na korzyść właściciela.


    5. Jak w praktyce wygląda dochodzenie roszczeń?

    W naszej pracy z klientami działamy zwykle według następującego schematu:

    1. Analiza dokumentów i stanu prawnego
      • księga wieczysta nieruchomości,
      • mapy, szkice, dokumentacja techniczna,
      • decyzje administracyjne (jeśli są),
      • dawna korespondencja z przedsiębiorstwem (jeżeli była).
    2. Ocena możliwości: usunięcie linii vs odszkodowanie
      • sprawdzamy, czy istnieją realne szanse na nakaz demontażu urządzeń,
      • analizujemy, czy korzystniejsze dla klienta będzie roszczenie o wynagrodzenie/odszkodowanie.
    3. Przygotowanie strategii
      • wezwanie do przedsiębiorstwa przesyłowego,
      • negocjacje ugodowe (często opłacalne dla obu stron),
      • w razie potrzeby – pozew do sądu (o usunięcie urządzeń, odszkodowanie, ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem).
    4. Reprezentacja w sądzie i negocjacjach
      • reprezentujemy właścicieli na każdym etapie sporu,
      • korzystamy z aktualnego orzecznictwa TK i SN, aby maksymalnie wzmocnić pozycję właściciela.

    6. Kiedy warto zgłosić się do kancelarii?

    Zgłoś się do nas, jeżeli:

    • na Twojej działce od lat stoją słupy, linie energetyczne, gazociąg, transformator lub inne urządzenia przesyłowe,
    • nigdy nie podpisywałeś aktu notarialnego ustanawiającego służebność przesyłu,
    • nie otrzymujesz żadnego wynagrodzenia za korzystanie z Twojej nieruchomości,
    • przedsiębiorstwo przesyłowe twierdzi, że „ma zasiedzoną służebność” – zwłaszcza, jeśli urządzenia posadowiono przed 2008 r.,
    • rozważasz sprzedaż działki, ale obecność urządzeń przesyłowych obniża jej wartość i utrudnia transakcję.

    W świetle najnowszego wyroku TK to dobry moment, aby zweryfikować sytuację prawną Twojej nieruchomości – i zdecydować, czy walczyć o usunięcie linii, czy o pieniądze.


    7. Jak możemy Ci pomóc?

    Jako kancelaria zajmująca się m.in. sporami związanymi z nieruchomościami i infrastrukturą przesyłową, oferujemy:

    • analizę prawną sytuacji Twojej działki w świetle wyroku TK (P 10/16),
    • ustalenie, czy przedsiębiorstwo ma jakikolwiek ważny tytuł prawny do korzystania z Twojego gruntu,
    • wyliczenie potencjalnych roszczeń (odszkodowanie, wynagrodzenie za służebność, inne świadczenia),
    • przygotowanie i prowadzenie negocjacji z przedsiębiorstwem przesyłowym,
    • reprezentację w postępowaniu sądowym o:
      • usunięcie urządzeń (powództwo negatoryjne),
      • odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości,
      • ustanowienie służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem.

    8. Skontaktuj się z nami

    Jeżeli na Twojej działce znajdują się linie energetyczne, gazociąg lub inne urządzenia przesyłowe i chcesz sprawdzić, czy możesz żądać ich usunięcia lub odszkodowania – skontaktuj się z nami.

    Przeanalizujemy Twoją sprawę pod kątem najnowszego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i zaproponujemy konkretne kroki działania.

      Dane kontaktowe


      Imię i nazwisko (wymagane)


      Adres e-mail (wymagane)


      Telefon (wymagane)


      Preferowana forma kontaktu

      Dane nieruchomości


      Miejscowość


      Gmina


      Powiat


      Województwo


      Numer(y) działki ewidencyjnej (wymagane)


      Obręb ewidencyjny


      Numer księgi wieczystej (jeśli jest)


      Status władania działką


      Czy w księdze wieczystej jest wpisana służebność przesyłu / inna służebność na rzecz zakładu energetycznego?

      Linie i urządzenia na działce


      Co znajduje się na działce? (można wybrać kilka odpowiedzi)


      Jakiego napięcia jest linia (jeśli Pan/Pani wie)?


      Szacunkowo: od kiedy linia / urządzenia znajdują się na działce?

      Dotychczasowe działania


      Czy kiedykolwiek podpisywano z zakładem energetycznym umowę / ugodę / porozumienie w związku z linią?


      Czy wypłacano już jakiekolwiek odszkodowanie / wynagrodzenie za korzystanie z działki?


      Jeśli tak – proszę krótko opisać (kiedy, mniej więcej jaka kwota itp.)


      Czy toczyły się postępowania w sprawie linii?

      Opis problemu


      Proszę krótko opisać, z czym Pan/Pani zgłasza się do kancelarii (wymagane)


      Inne istotne informacje / uwagi

      Załączniki


      Załączniki (np. zdjęcia działki/słupa, pisma z zakładu energetycznego, mapa działki) – max 10 MB

      Zgoda na przetwarzanie danych



      Jak postępować w przypadku nagłego odwołania lotu?

      Nagłe odwołanie lotu to nieprzyjemna sytuacja, z którą może spotkać się każdy pasażer podróżujący za pośrednictwem linii lotniczych. Odwołanie lotu nie oznacza jednak, iż przewoźnik zostaje zwolniony z obowiązków wobec pasażera.

      Zasady ochrony prawnej pasażerów odnajdziemy zarówno w prawie polskim jak i w prawie stanowionym przez Unię Europejską. W pierwszej kolejności należy skupić się na rozporządzeniu unijnym (WE) nr 261/2004, które wskazuje ogólną ścieżkę postępowania w sytuacji odwołania lotu oraz określa zakres praw i obowiązków pasażera i przewoźnika. 

      Następnym krokiem, będzie sięgnięcie do polskich przepisów, które uszczegóławiają zakres działania ww. rozporządzenia w sporach podlegających polskiej jurysdykcji.

      W sytuacji nagłego odwołania lotu przez przewoźnika każdy pasażer posiada prawa wynikające z ww. rozporządzenia. Są to: prawo do bezpłatnej opieki na koszt przewoźnika, prawo do odszkodowania oraz prawo do zwrotu należności lub zmiany planu podróży.

      1. Prawo do opieki

      Artykuł 9 rozporządzenia 261/2004 nakłada na przewoźnika obowiązek zapewnienia opieki pasażerom, których lot został odwołany. Opieka ta obejmuje:

      • Posiłki i napoje w stosunku adekwatnym do czasu oczekiwania,
      • Dostęp do środków komunikacji, takich jak telefon lub e–mail,
      • Zakwaterowanie w hotelu oraz transport między lotniskiem a miejscem zakwaterowania, jeśli konieczne jest oczekiwanie na połączenie przez jedną lub więcej nocy.

      2. Prawo do odszkodowania

      Zgodnie z artykułem 7 rozporządzenia 261/2004 pasażerom odwołanych lotów przysługuje prawo do odszkodowania, o ile odwołanie lotu nie wynikało z nadzwyczajnych okoliczności tj. złe warunki pogodowe czy sytuacja zagrożenia bezpieczeństwa. 

      Pasażerom przysługuje odszkodowanie w wysokości:  

      a) 250 EUR dla wszystkich lotów o długości do 1.500 kilometrów,

      b) 400 EUR dla wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1.500 kilometrów i wszystkich innych lotów o długości od 1.500 do 3.500 kilometrów,

      c) 600 EUR dla wszystkich innych lotów.

      Przy określaniu odległości, podstawą jest ostatni cel lotu, do którego przybycie pasażera nastąpi po czasie planowego przylotu na skutek opóźnienia spowodowanego odmową przyjęcia na pokład lub odwołaniem lotu. Oznacza to, iż przy ustalaniu odszkodowania liczy się odległość do końcowego celu podróży – czyli miejsca, do którego pasażer dotrze po opóźnieniu.

      3. Prawo do zwrotu kosztów biletu lub alternatywnego połączenia

      Zgodnie z artykułem 8 rozporządzenia 261/2004, jeśli lot zostanie odwołany, przewoźnik lotniczy ma obowiązek zaoferować pasażerowi następujące opcje:

      • Zwrot kosztów biletu w ciągu siedmiu dni,
      • Alternatywne połączenie do miejsca docelowego na porównywalnych warunkach w najwcześniejszym możliwym terminie,
      • Przebukowanie na inny dogodny termin według uznania pasażera.

      Podsumowując, z racji odwołania lotu przez przewoźnika, po stronie pasażera powstają roszczenia wynikające z rozporządzenia nr 261/2004. W przypadku, gdy roszczenia nie zostaną zaspokojone, pasażer może dochodzić ich zgodnie ze szczególnymi przepisami mającymi zastosowanie w danym sporze.

      Kiedy stosuje się polskie prawo w sporze z przewoźnikiem?

      W relacji przewoźnika z pasażerem, przewoźnik jest uznawany za jednostkę profesjonalną, a więc określany jest mianem kontrahenta. Natomiast pasażer, jako użytkownik usług, jest określany mianem konsumenta.                                  

      Zgodnie z rozporządzeniem (UE) nr 1215/2012 konsument może wytoczyć powództwo przeciwko swojemu kontrahentowi przed sądem państwa członkowskiego, na którego terytorium kontrahent ten ma miejsce zamieszkania, albo bez względu na miejsce zamieszkania kontrahenta – przed sądem miejsca, w którym konsument ma miejsce zamieszkania (art. 18 par. 1). 

      Oznacza to, iż polskie prawo będzie obowiązywało w przypadkach dwóch rodzajów sporów:

      • w sporze, w którym kontrahent posiada swoją siedzibę lub oddział na terenie Polski, 
      • w sporze, w którym konsument ma miejsce zamieszkania w Polsce i zdecydował się wytoczyć powództwo przed Sąd mu właściwy. 

      Dochodzenie roszczeń podlegających polskiej jurysdykcji 

                    W przypadku, gdy spór podlega polskiej jurysdykcji, istnieje kilka alternatywnych ścieżek dochodzenia roszczeń powstałych z racji odwołania lotu przez przewoźnika: 

      1. Ponowne złożenie reklamacji do przewoźnika – powołanie  się na artykuły 8 i 9 rozporządzenia 261/2004, z żądaniem pełnego zwrotu poniesionych wydatków na dodatkowe usługi,
      2. Skarga do Urzędu Lotnictwa Cywilnego – zwrócenie się do organu w Polsce, rozpatrującego tego typu spory,
      3. Postępowanie sądowe – złożenie pozwu cywilnego, którym domaga się zwrotu pełnych kosztów powołując się na art. 8 i art. 9 rozporządzenia.

      Przedawnienie roszczeń w polskiej jurysdykcji

      Szczególnie istotną jest kwestia przedawnienia roszczeń, a więc terminu, w którym można ubiegać się o zwrot należności. Przedawnione roszczenie nie może być dochodzone drogą sądową.

      Powyższe zagadnienie reguluje rozdział trzeci ustawy o prawie lotniczym. Roszczenia majątkowe pasażerów wynikające z przepisów wskazanych w rozporządzeniu nr 261/2004, przedawniają się z upływem jednego roku od dnia wykonania przewozu, a w przypadku gdy przewóz nie został wykonany – od dnia, w którym miał być wykonany (art. 205 c par. 8).

      Kto ponosi obowiązek utrzymania w należytym stanie technicznym warstwy wierzchniej balkonu przylegającego do samodzielnego wyodrębnionego lokalu mieszkalnego, w szczególności utrzymania w należytym stanie oraz konserwacji fug między płytkami?

      Aby odpowiedzieć na postawione pytanie, kluczowe jest ustalenie prawnorzeczowego statusu balkonów przylegających do lokali w budynkach wielolokalowych.

      Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 października 2002 r. stwierdził, że balkon przylegający do lokalu mieszkalnego, będącego przedmiotem odrębnej własności i służącego do wyłącznego użytku jego właściciela, stanowi część składową tego lokalu. W związku z tym, koszty utrzymania balkonu w należytym stanie obciążają właściciela lokalu, a nie wspólnotę mieszkaniową.

      Jednakże, status balkonu powinien być oceniany indywidualnie, w zależności od projektu architektonicznego danego budynku. W niektórych przypadkach balkony mogą być elementem elewacji służącym wszystkim właścicielom, a w innych – wyłącznie do użytku konkretnego właściciela.

      Dodatkowo, w uchwale z dnia 7 marca 2008 r., Sąd Najwyższy uznał, że właściciel lokalu mieszkalnego ponosi wydatki związane z utrzymaniem balkonu, który jest traktowany jako pomieszczenie pomocnicze. Jednak wydatki na remonty i konserwację elementów konstrukcyjnych balkonu, które są trwale połączone z budynkiem, obciążają wspólnotę mieszkaniową.

      Podsumowując, właściciel lokalu jest odpowiedzialny za utrzymanie warstwy wierzchniej balkonu oraz za fugi między płytkami, podczas gdy wspólnota mieszkaniowa odpowiada za elementy konstrukcyjne balkonu. W przypadku niewłaściwego utrzymania, które prowadzi do szkód (np. w wyniku przeciekania wody), właściciel lokalu może być zobowiązany do naprawienia szkód na podstawie odpowiednich przepisów prawa cywilnego.

      Jak zaskarżyć podwyżkę czynszu w spółdzielni mieszkaniowej?

      Podwyżki czynszu w spółdzielniach mieszkaniowych mogą być znacznym obciążeniem dla jej członków oraz innych osób związanych z prawami do lokali. Jeśli uważasz, że podwyżka opłat  jest nieuzasadniona, istnieją określone środki prawne, które możesz podjąć, aby zaskarżyć tę decyzję. Poniżej przedstawiamy krok po kroku, jak to zrobić, opierając się na obowiązujących przepisach prawa oraz orzecznictwie.

      1. Zrozumienie podstawy podwyżki

      Podwyżki comiesięcznych opłat w spółdzielni muszą być uzasadnione wzrostem kosztów ponoszonych przez spółdzielnie[1]. Warto sprawdzić, czy spółdzielnia dostarczyła odpowiednie uzasadnienie tych zmian. Przydatne może być zwrócenie uwagi na koszty zarządu nieruchomością, konserwację budynku, fundusz remontowy, a także opłaty za media takie jak woda, gaz, czy centralne ogrzewanie.

      2. Sprawdzenie możliwości kwestionowania uchwały

      Zgodnie z art. 4 ust. 8 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz orzecznictwem Sądu Najwyższego, członkowie spółdzielni mają prawo kwestionować zasadność uchwał dotyczących zmian wysokości opłat bezpośrednio na drodze sądowej. Nie jest wymagane wyczerpanie środków wewnętrznych w spółdzielni, co oznacza możliwość bezpośredniego zaskarżenia do sądu.

      3. Wybór ścieżki prawnej

      Możesz wybrać dwie ścieżki działania:

      – **Wewnątrzspółdzielcze postępowanie** – jeżeli statut spółdzielni na to pozwala, możesz najpierw skierować swoje zastrzeżenia do walnego zgromadzenia członków spółdzielni. Jeśli to nie przyniesie rozwiązania, uchwała walnego zgromadzenia może być zaskarżona do sądu.

      – **Postępowanie sądowe** – możesz wytoczyć powództwo o świadczenie, ustalenie lub ukształtowanie prawa bezpośrednio na drodze sądowej, bez konieczności wyczerpywania postępowania wewnątrzspółdzielczego.

      4. Przygotowanie do procesu sądowego

      Przygotuj się do procesu, zbierając wszystkie niezbędne dokumenty, takie jak korespondencja ze spółdzielnią, dokumentacja dotycząca uchwały rady nadzorczej, dowody na nieuzasadnione podwyżki oraz inne materiały, które mogą wesprzeć twoją sprawę. Skonsultuj się z prawnikiem specjalizującym się w prawie mieszkaniowym, aby uzyskać profesjonalne doradztwo.

      5. Procedura sądowa

      W sądzie będziesz mógł zarzucić spółdzielni, że podwyżki opłat były nieuzasadnione. Sąd oceni zasadność uchwały rady nadzorczej i podejmie decyzję o ewentualnym uchyleniu podwyżki czynszu.

      Wnioski

      Decyzja o zaskarżeniu podwyżki czynszu w spółdzielni mieszkaniowej powinna być dobrze przemyślana. Prawo daje członkom spółdzielni możliwość obrony swoich interesów, jednak kluczowe jest rzetelne przygotowanie do procesu i, o ile to możliwe, korzystanie z pomocy prawnej. Przedstawiona instrukcja ma na celu ułatwienie zrozumienia dostępnych opcji prawnych i pomóc w podjęciu skutecznych działań.


      [1] W pewnym uproszczeniu spółdzielcy są obowiązani uczestniczyć w pokrywaniu kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w częściach przypadających na ich lokale, eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni przez uiszczanie opłat zgodnie z postanowieniami statutu

      Na kim ciąży obowiązek pokrycia kosztów wymiany płytek gresowych stanowiących wierzchnią warstwę balkonu lub tarasu

      Generalnie ścierają się dwa poglądy – wg jednego z nich warstwa zewnętrzna (płytki etc.) położona na tarasach/balkonach zawsze winna być odtwarzana przez właściciela lokalu który ma wyłączne uprawnienie do korzystania z niego (zazwyczaj właściciela lokalu przyległego do tarasu/balkonu). Wiąże się to z utrwalonym w orzecznictwie poglądem, iż pewne elementy balkonów/tarasów stanowią ze względu na pełnioną funkcję część wspólną nieruchomości  i „służą wszystkim członkom wspólnoty” (np. warstwy izolacji przeciwwodnej, elementy elewacji, elementy konstrukcyjne), pewne zaś elementy – takie jak np. płytki położone na powierzchni tarasu – pomimo tego iż stanowią element części wspólnej to ze względu na dokonany podział quad usum (czyli prawo do korzystania z balkonu przez określone osoby na zasadzie wyłączności)  to koszty z nimi związane powinien ponosić wyłącznie korzystający. W myśl tego zapatrywania, to korzystający na zasadzie wyłączności z tarasu powinien ponieść koszty płytek które mają zostać ułożone.

      Pogląd przeciwny jest zaś taki, że koszt ten powinna ponieść Wspólnota w każdym przypadku. Pewną odmianą tego poglądu jest stanowisko takie, iż Wspólnota winna ponieść koszty zakupu płytek najtańszych (czyli zapewnić pewne minimum) zaś w przypadku gdyby poszczególni właściciele wyrażali chęć ułożenia płytek lepszych (droższych) wówczas to oni powinni ponieść koszt stanowiący odpowiednią różnicę w cenie ich zakupu.

      W mym przekonaniu żaden z tych poglądów nie jest w pełni poprawny – zaś najtrafniej sprawę ujął Sąd Apelacyjny w Krakowie w poniższym orzeczeniu, które dotyczyły skargi na uchwałę  Wspólnoty w przedmiocie określenia zasad sfinansowania wymiany płytek na tarasach.

      Zasadniczo Sąd Apelacyjnego w Krakowie w wyroku zapadłym w sprawie pod  sygn. I ACa 995/17 wskazał, iż zasadnym jest aby zakres prac finansowanych przez wspólnotę w ramach remontu tarasów/balkonów był określony w uchwale. Na marginesie poczynił jednak sąd poniższą konstatację, która stanowi istotę rozumowania sądu – przy czym odwołując się do „części wewnętrznej balkonu” sąd traktuje właśnie o ułożonych na nim płytkach.

      Na marginesie sąd zauważa, że nawet przyjęcie, iż wykonano prace dotyczące tzw. części wewnętrznej balkonu, nie przesądzałoby, że prace te nie powinny być finansowane ze środków wspólnoty mieszkaniowej. W szczególności rozróżnić trzeba sytuację, gdy konieczność wykonania takich prac jest wynikiem potrzeby konserwacji lub naprawy wyłącznie części wewnętrznej balkonu od sytuacji, gdy prace dotyczące konstrukcji balkonu lub jego części zewnętrznej muszą się wiązać z ingerencją w stan części wewnętrznej (np. naruszenie istniejących tam powierzchni, co niewątpliwie w rozpoznawanej sprawie miało miejsce) i potrzeba przywrócenia właściwego stanu tych powierzchni balkonu, dbałość o które normalnie należy do właściciela danego lokalu, jest konsekwencją tych prac. W tym ostatnim przypadku obowiązek pokrycia kosztów takich prac powinien spoczywać na wspólnocie mieszkaniowej, gdyż jest ściśle związany z utrzymaniem części wspólnej budynku.

      Wnioskowanie to uzupełniłbym argumentem, iż dodatkowo obowiązek ten spoczywałby na wspólnocie z tego względu, iż to w następstwie czynionych przez wspólnotę (na jej zlecenie) prac naprawczych izolacji przeciwwodnej (lub innych elementów za które odpowiada wspólnota) dochodzi na wyrządzenia szkody w majątku uprawnionego do korzystania z konkretnego lokalu. Ta szkoda, to koszt który ponieść musi ów korzystający aby przywrócić taras do stanu poprzedzającego rozpoczęcie prac remontowych – czyli sfinansować zakup i ułożenie warstwy zewnętrznej. Mielibyśmy zatem do czynienia z klasyczną odpowiedzialnością odszkodowawczą.

      Podsumowując – o ile sama uchwała nie określa w inny sposób zagadnienia w jaki sposób sfinansowany ma zostać koszt zakupu i ułożenia płytek na tarasach/balkonach, to przyjąć należy w ślad za wskazaniem Sądu Apelacyjnego w Krakowie, iż koszt ten powinien zostać poniesiony przez Wspólnotę – w granicach jednak przywrócenia stanu poprzedzającego rozpoczęcie remontu. Jeśli poszczególne osoby korzystające wyrażałyby wolę ułożenia czegoś lepszego „lepszego” niż było położone na tarasach/balkonach przed rozpoczęciem prac remontowych, to koszt różnicy w cenie powinien być poniesiony przez te osoby.

      Czy do montażu punktu ładowania samochodów elektrycznych w hali garażowej potrzebna jest uchwała wspólnoty mieszkaniowej?

      Odpowiedź na powyższe pytanie uzależniona jest przede wszystkim od tego, czy w danym przypadku hala garażowa stanowi odrębną nieruchomość lokalową czy też stanowi element części wspólnej nieruchomości.

      W przypadku w którym garaż pozostaje odrębną nieruchomością lokalową i nie istnieje żadna umowa określająca zasady wg których WM wykonywać miałaby  zarząd tym lokalem (co w praktyce zdarza się rzadko), sytuacja przedstawia się następująco.

      Zarząd halą garażową będącą odrębnym lokalem wykonywany jest na zasadach określonych w kodeksie cywilnym, w części dotyczącej współwłasności.

      Szczególne znaczenie ma w tym zakresie przepis art. 199 i 201 kc, które brzmią następująco:

      Art. 199 [Przekroczenie zwykłego zarządu] Do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.

      Art. 201 [Zarząd zwykły] Do czynności zwykłego zarządu rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli. W braku takiej zgody każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do dokonania czynności.

      Pytaniem otwartym pozostaje, czy montaż punktów ładowania samochodów elektrycznych i związana z tym ingerencja w substancję lokalu (co wiąże się zazwyczaj z koniecznością przebudowy istniejącej instalacji elektrycznej) stanowi czynność przekraczającą czy też nie zakres zwykłego zarządu. Ocenić to należy w każdym przypadku indywidualnie, kierując się wskazaniami w rodzaju tego jak np.  szeroki jest zakres koniecznej przebudowy. Niestety nie istnieją żadne regulacje prawne które by to przesądzały, jednak w większości publikacji:

      (np. https://pspa.com.pl/media/2020/08/przewodnik_instalacji_ladowarki_zarzadcy_S.pdf)

      wskazuje się, jest to czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu i wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli lokalu garażowego.

      Nie ma przy tym przeszkód aby zarząd WM czy też administrator budynku działający na polecenie zarządu, dokonał zebrania wymaganych zgód od współwłaścicieli hali garażowej. Należy jednak pamiętać, że nie będzie to sytuacja adekwatna do zbierania głosów nad uchwałą procedowaną w ramach Wspólnoty i nie będą przeto mieć zastosowania zasady zawarte w ustawie o własności lokali.

      W przypadku w którym hala garażowa stanowi część wspólną nieruchomości oraz przyjmując w ślad za powyższym, iż mamy do czynienia z czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu, konieczne będzie uzyskanie uprzedniej zgody członków wspólnoty na instalację punktów ładowania pojazdów elektrycznych, wyrażonej w drodze uchwały podejmowanej zgodnie z regułami wynikającymi z ustawy o własności lokali.

      Należy także zauważyć, iż ładowanie pojazdów w obrębie hali garażowej (zwłaszcza większej ich ilości) może wiązać się z koniecznością zwiększenia (o ile to możliwe technicznie) mocy umownej określonej w umowie łączącej Wspólnotę z dostawcą energii.  W takim przypadku wymagana byłaby na to zgoda zarządu Wspólnoty.

      Czy kosztami usunięcia rzeczy ruchomych z hali garażowej i ich przechowywania Wspólnota Mieszkaniowa może obciążyć ich właścicieli ?
      Czy rzeczy te mogą zostać zniszczone z upływem określonego czasu?
      Czy Wspólnota Mieszkaniowa może odmówić wydania tych rzeczy do czasu gdy właściciel ureguluje kosztów przechowania i wywozu.

      Konsekwencją przyjęcia poglądu, iż Wspólnota Mieszkaniowa jest uprawniona do usunięcia rzeczy ruchomych których składowanie pozostaje w sprzeczności z zasadami bezpieczeństwa pożarowego, będzie przyjęcie zapatrywania, iż koszt wywozu i przechowywania usuniętych rzeczy ruchomych obciążać winien ich właściciela. W mej ocenie najwłaściwszym sposobem na obciążenie właściciela przedmiotową kwotą jest wystawienie przez Wspólnotę noty księgowej obejmującej stosowną kwotę.

      Czy w przypadku ich nie odebrania przez właścicieli np. po 3 miesiącach Wspólnota Mieszkaniowa może zlecić ich zniszczenie (utylizację) ?  W mej ocenie nie ma takiej możliwości.

      Przepis art. 180 kc stanowi iż : Właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze rzecz porzuci.

      Stosownie do powołanej normy, koniecznym elementem dla zaistnienia skutku prawnego w postaci utraty przymiotu właściciela rzeczy jest istnienie po jego stronie woli (zamiaru) wyzbycia się  jej własności. Wola ta  nie musi być wyrażona w sposób szczególny, wystarczające jest, że da się ją wywieść z zachowania właściciela. W licznych orzeczeniach wskazuje się jednak, iż sam fakt nieodebrania rzeczy przez właściciela w określonym terminie nie może być utożsamiany co do zasady z wolą wyzbycia się jej własności.

      Tytułem przykładu powołać można następujące orzeczenia:

               Wyrok Sądu Okręgowego– Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 06.10.2005 r. sygn. akt XVII Amc 71/04: „Nieodebranie sprzętu w terminie z naprawy nie może być poczytane za jego porzucenie). Brak tu jednoznacznej woli porzucenia, brak także oświadczenia o wyzbyciu się posiadania (elementu faktycznego władztwa).

               Wyrok Sądu Najwyższego z 10.10.1973 r. sygn. I CR 387/73: „Porzucenie w sensie art. 180 KC oznacza wyzbycie się posiadania rzeczy, ale dla wyzbycia się własności potrzebny jest jeszcze – według tego przepisu – zamiar wyzbycia się własności. O nim z reguły świadczą konkludentne fakty (jak np. postawienie zepsutego krzesła przy pojemnikach na śmieci). Przechowywanie natomiast takiego krzesła w zamkniętym pomieszczeniu świadczy o odmiennym zgoła zamiarze właściciela, bo o zamiarze zachowania własności. Pozbawienie właściciela własności nawet nieużytecznej czy mało już użytecznej rzeczy stanowi czyn niedozwolony, rodzący obowiązek wynagrodzenia szkody, wyrażającej się choćby wartością złomu (art. 415 kc)”.

               Wyrok Sądu Okręgowego – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 14 listopada 2011 r. sygn.. XVII AmC 2786/11 : „Kodeks cywilny w art. 180 przewiduje, że właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej w ten sposób, że w tym zamiarze ją porzuci. Konieczne zatem jest łączne stwierdzenie dwóch przesłanek: faktu porzucenia rzeczy oraz zamiaru wyzbycia się własności. Według wzorca umownego, do stwierdzenia porzucenia pojazdu wystarczające jest natomiast „pozostawienie pojazdu i nie opłacenie postoju przez okres dłuższy niż 3 miesiące”. Automatyzm stwierdzania porzucenia w tym postanowieniu jest sprzeczny z dobrymi obyczajami”

      Stosownie do treści art. Art. 461 kc:

      § 1. Zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zatrzymać aż do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej (prawo zatrzymania).

      § 2. Przepisu powyższego nie stosuje się, gdy obowiązek wydania rzeczy wynika z czynu niedozwolonego albo gdy chodzi o zwrot rzeczy wynajętych, wydzierżawionych lub użyczonych.

      Nakładem na rzecz są – jak wskazał Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 02.03.2021 r. sygn. I Aga 1/20 –  wszelkie inwestycje utrzymujące rzecz w należytym stanie lub ją ulepszające, poczynione niezależnie od woli właściciela rzeczy. Ta cecha odróżnia nakłady od świadczeń na rzecz wierzyciela.

      Wydaje się być do obrony stanowisko, iż koszty przechowywania rzeczy (jej magazynowania) są kosztami pozwalającymi na utrzymanie rzeczy w należytym stanie – gdyby wszak nie ten koszt to rzecz uległa by zniszczeniu „pod chmurką”. 

      Czy Wspólnota Mieszkaniowa ma prawo wywieźć rzeczy ruchome znajdujące się w stanowiącym odrębną własność lokalu garażowym a które to rzeczy pozostają własnością współwłaścicieli lokalu garażowego?

      W pierwszej kolejności zwrócić uwagę należy na regulację zawartą w art. 4 ust 1 i 1a ustawy o ochronie przeciwpożarowej, który to stanowi:

      Art. 4 [Obowiązki właściciela]

      1. Właściciel budynku, obiektu budowlanego lub terenu, zapewniając ich ochronę przeciwpożarową, jest obowiązany:
        1)przestrzegać przeciwpożarowych wymagań techniczno-budowlanych, instalacyjnych i technologicznych;
        2) wyposażyć budynek, obiekt budowlany lub teren w wymagane urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice;
        3) zapewnić konserwację oraz naprawy urządzeń przeciwpożarowych i gaśnic w sposób gwarantujący ich sprawne i niezawodne funkcjonowanie;
        4) zapewnić osobom przebywającym w budynku, obiekcie budowlanym lub na terenie, bezpieczeństwo i możliwość ewakuacji;
        5) przygotować budynek, obiekt budowlany lub teren do prowadzenia akcji ratowniczej;
        6) zapoznać pracowników z przepisami przeciwpożarowymi;
        7) ustalić sposoby postępowania na wypadek powstania pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia.
        1a. Odpowiedzialność za realizację obowiązków z zakresu ochrony przeciwpożarowej, o których mowa w ust. 1, stosownie do obowiązków i zadań powierzonych w odniesieniu do budynku, obiektu budowlanego lub terenu, przejmuje – w całości lub w części – ich zarządca lub użytkownik, na podstawie zawartej umowy cywilnoprawnej ustanawiającej zarząd lub użytkowanie. W przypadku gdy umowa taka nie została zawarta, odpowiedzialność za realizację obowiązków z zakresu ochrony przeciwpożarowej spoczywa na faktycznie władającym budynkiem, obiektem budowlanym lub terenem.

      Przyjęta przez Sądy Administracyjne i utrwalona w orzecznictwie wykładnia ww. przepisu (por. m.in. w wyrokach NSA z dnia 22-05-2020 II OSK 2876/19; WSA w Warszawie z dnia 25-06-2019 VII SA/Wa 3062/18; WSA w Szczecinie z dnia 25 maja 2017 r. II SA/Sz 190/17) pozwala na przyjęcie dwóch wniosków.

      Po pierwsze, obowiązki dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa pożarowego budynku odnoszą się do niego jako całości, nie zaś poszczególnych, wydzielonych jego części (nawet stanowiących przedmiot odrębnej własności). Po drugie, obowiązek ten spoczywa na zarządca lub użytkowniku obiektu (co ma miejsce w przypadku istnienia umowy cywilnoprawnej ustanawiającej zarząd lub użytkowanie obiektu) lub też – w braku takiej umowy – na podmiocie faktycznie władającym budynkiem. Podmiotem takim zaś, w przedmiotowym przypadku, pozostaje Wspólnota Mieszkaniowa.

      Jak bowiem wskazał WSA w Szczecinie w powołanym wyżej wyroku z dnia 25.05.2017 r. sygn. akt II SA/Sz 190/17:

      1. Publicznoprawne obowiązki z zakresu ochrony przeciwpożarowej zostały z woli ustawodawcy nałożone na podmioty będące właścicielami lub zarządcami budynków. Przepisy ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 191 ze zm.) nie wprowadzają dowolności wyboru na kogo organ ma nałożyć obowiązki. W przypadku takich obiektów budowlanych w których jest odrębna własność lokali, a obowiązki z zakresu utrzymania i użytkowania odnoszą się do całego obiektu i jego części wspólnych, a nie do poszczególnych lokali w nim wyodrębnionych, to ich adresatem może być wyłącznie zarządca, czyli Spółdzielnia Mieszkaniowa lub Wspólnota Mieszkaniowa w zależności od rodzaju zarządu.
      2. Argument spółdzielni, że to jeden z właścicieli lokalu mieszkalnego w tym budynku powinien być adresatem przedmiotowej decyzji, ponieważ jest właścicielem na zasadzie spółdzielczego prawa własności kilku miejsc postojowych w skontrolowanym garażu wielostanowiskowym, a poza tym do niego należą rzeczy podlegające obowiązkowi usunięcia (z uwagi na ich łatwopalność oraz usytuowanie na drodze ewakuacyjnej) nie zasługuje na akceptację. Komendant Straży Pożarnej nie ma obowiązku ustalania właściciela rzeczy zajmujących części wspólnego budynku, lecz zobowiązany jest do ustalenia wyłącznie podmiotu zobowiązanego do zabezpieczenia budynku, obiektu budowlanego lub terenu, według przepisów ustawy o ochronie przeciwpożarowej, a takim jest zarządca budynku. Kwestie wzajemnych relacji pomiędzy zarządcą a właścicielami lokali w zakresie utrzymywania porządku w budynku, w tym w częściach wspólnych pozostają poza kompetencjami organów orzekających w tej sprawie.

      Konkludując powyższe – pomimo tego, iż hala garażowa stanowi odrębną nieruchomość lokalową, to z uwagi na regulacje art. 4 ustawy o ochronie przeciwpożarowej, Wspólnota Mieszkaniowa jest zarówno uprawniona jak i obowiązana do podejmowania działań zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa pożarowego w obrębie całego budynku – w tym w obrębie przedmiotowego lokalu garażowego.

      W dalszej kolejności rozstrzygnięcia wymaga, czy osoby działające na polecenie Wspólnoty Mieszkaniowej uprawnione być mogą do usunięcia rzeczy ruchomych z nieruchomości (w tym w szczególności ze stanowiącej odrębną nieruchomość hali garażowej).

      Przedmiotowa kwestia pozostaje dość wątpliwa z uwagi na brak w tym zakresie jednoznacznej regulacji prawnej, kształtującej takie uprawnienie. Przyjmuje się jednak w ślad za orzecznictwem Sądów Administracyjnych (por. w szczególności wyrok WSA w Gliwicach z dnia 14 września 2018 r. II SA/Gl 435/18), iż uprawnienie takie Wspólnocie Mieszkaniowej lub Spółdzielni Mieszkaniowej przysługuje, zaś jego źródła upatrywać należy w „wewnętrznych przepisach, jak Statut Spółdzielni i Regulamin Porządku Domowego, określające obowiązki właścicieli lub najemców poszczególnych lokali, których przestrzeganie powinna na bieżąco, a nie tylko w związku z przeprowadzoną przez Straż Pożarną kontrolą, monitorować i egzekwować.”. W ocenie autora niniejszej opinii, argumentacja ta wydaje się być dość słabo osadzona w przepisach prawa, jednakże wydaje się być zaakceptowana w praktyce orzeczniczej – zwłaszcza sądów administracyjnych.

      Podsumowując powyższą cześć opinii –można przyjąć, iż Wspólnota Mieszkaniowa jest uprawniona do usunięcia rzeczy ruchomych znajdujących się tak w obrębie nieruchomości wspólnej jak i w obrębie stanowiącego odrębną nieruchomość lokalu garażowego, o ile składowanie tych rzeczy narusza regulacje dotyczące bezpieczeństwa pożarowego budynku. Wskazane jest, aby poprzedzone zostało to wezwaniem właścicieli tych ruchomości do ich usunięcia w zakreślonym terminie, z zastrzeżeniem, iż w przypadku niezastosowania się do wezwania rzeczy te zostaną przeniesione do magazynu zewnętrznego, zaś kosztem transportu i ich przechowywania obciążony zostanie ich właściciel. Zważywszy także na powołane orzecznictwo, byłoby rzeczą wskazaną aby kwestia ta uregulowanie znalazła w „wewnętrznych regulacjach” Wspólnoty, np. w Regulaminie Porządku Domowego lub odrębnej uchwale regulującej procedurę postępowania w takich przypadkach.

      Oczywiście możliwe jest również bezpieczniejsze rozwiązanie – wystąpienie do sądu z powództwem o nakazanie usunięcia rzeczy. Minusem (i to znacznym) takiego rozwiązania jest naturalnie czas który postępowanie sądowe pochłonie.

      Instalacja punktu ładowania pojazdów elektrycznych (wallboxa) w hali garażowej.

      W pierwszym rzędzie zwrócić należy uwagę, iż ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych wprowadza istotne rozróżnienie pomiędzy „punktami ładowania” a „ stacjami ładowania”, w istotny sposób różnicując zakres obowiązków podmiotów planujących ich instalację i użytkowanie.

      W praktyce funkcjonowania Wspólnot Mieszkaniowych najczęściej do czynienia mamy z instalacją „punktów ładowania” – w przeważającej ładowarek do samochodów elektrycznych i hybrydowych typu plug-inn zwanych potocznie wallboxami.

      Zgodnie z definicją zawartą w powołanej wcześniej ustawie, punkt ładowania to urządzenie umożliwiające ładowanie pojedynczego pojazdu elektrycznego, pojazdu hybrydowego i autobusu zeroemisyjnego oraz miejsce, w którym wymienia się lub ładuje akumulator służący do napędu tego pojazdu. Przyjąć należy  również dość oczywiste założenie, że nie będziemy mieli do czynienia z punktami ładowania „stanowiącymi element infrastruktury ładowania drogowego transportu publicznego”. 

      Odnosząc się zaś do kwestii instalowania „punktów ładowania nie stanowiących elementów infrastruktury ładowania drogowego transportu publicznego, odwołać należy się do następujących przepisów.

      Art. 13, 14 i 16 ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych stanowią:

      Art. 13 [Wymagania techniczne i eksploatacyjne] Stacje ładowania, punkty ładowania stanowiące element infrastruktury ładowania drogowego transportu publicznego oraz punkty zasilania jednostek pływających energią elektryczną z lądu spełniają wymagania techniczne i eksploatacyjne określone w szczególności w Polskich Normach, zapewniające ich bezpieczne używanie, w tym bezpieczeństwo pożarowe, bezpieczne funkcjonowanie sieci elektroenergetycznych oraz dostęp do stacji ładowania dla osób niepełnosprawnych.

      Art. 14 [Eksploatacja zgodna z przeznaczeniem i dokumentacją]

      1. Eksploatację stacji ładowania, punktu ładowania stanowiącego element infrastruktury ładowania drogowego transportu publicznego oraz punktu zasilania jednostek pływających energią elektryczną z lądu prowadzi się zgodnie z ich przeznaczeniem oraz gdy ich stan techniczny zapewnia bezpieczne korzystanie z nich.

      2. Stacje ładowania, punkty ładowania stanowiące element infrastruktury ładowania drogowego transportu publicznego oraz punkty zasilania jednostek pływających energią elektryczną z lądu posiadają dokumenty określające ich właściwości konstrukcyjne, techniczne i eksploatacyjne.

      Art. 16 [Badanie techniczne stacji i punktów ładowania]

      1. Stacje ładowania i punkty ładowania stanowiące element infrastruktury ładowania drogowego transportu publicznego w zakresie ich bezpiecznej eksploatacji, naprawy i modernizacji podlegają badaniom technicznym przeprowadzanym przez UDT

      Doprecyzowanie powyższych obowiązków i wymogów zawarte zostało w Rozporządzeniu Ministra Energii w sprawie wymagań technicznych dla stacji ładowania i punktów ładowania stanowiących element infrastruktury drogowego transportu publicznego, które to w szczególności nakład obowiązek uzyskania dla każdego urządzenia na etapie poprzedzającym złożenie wniosku o badanie techniczne wstępne  „opinii o spełnieniu wymagań z zakresu ochrony przeciwpożarowej wystawioną przez rzeczoznawcę do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych”.

      Jak jednak wynika z treści powołanych przepisów, wymogi takie dotyczą wyłącznie stacji ładowania oraz  punktów ładowania stanowiących element infrastruktury drogowego transportu publicznego – a contrario przyjąć należy, iż nie dotyczą punktów ładowania nie będących elementami infrastruktury drogowego transportu publicznego.

      Należy jednak zauważyć, iż obowiązek uzyskania uzgodnień ze strony rzeczoznawcy pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej wynikać może (w określonych sytuacjach) z innego źródła, jakim jest przepis art. 6b ustawy o ochronie przeciwpożarowej, który stanowi:  Projekt zagospodarowania działki lub terenu, projekt architektoniczno-budowlany oraz projekt techniczny, o których mowa w przepisach ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane, obiektu budowlanego istotnego ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem oraz projekt urządzenia przeciwpożarowego wymagają uzgodnienia z rzeczoznawcą pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej, zwanego dalej „uzgodnieniem”.

      Wyszczególnienie kategorii obiektów których dotyczy powyższy obowiązek zawarte zostało w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej. Lista obiektów tych przedstawia się następująco:

      1) budynek zawierający strefę pożarową zakwalifikowaną do kategorii zagrożenia ludzi ZL I, ZL II lub ZL V;

      2) budynek należący do grupy wysokości średniowysokie, wysokie lub wysokościowe, zawierający strefę pożarową zakwalifikowaną do kategorii zagrożenia ludzi ZL III lub ZL IV;

      3) budynek niski zawierający strefę pożarową o powierzchni przekraczającej 1000 m2, zakwalifikowaną do kategorii zagrożenia ludzi ZL III, obejmującą kondygnację nadziemną inną niż pierwsza;

      4) obiekt budowlany inny niż budynek, przeznaczony do użyteczności publicznej lub zamieszkania zbiorowego, w którym przewiduje się możliwość jednoczesnego przebywania w strefie pożarowej ponad 50 osób na powierzchni do 2000 m2;

      5) obiekt budowlany zawierający strefę pożarową PM, wolno stojące urządzenie technologiczne lub zbiornik poza budynkami, silos, oraz plac składowy albo wiata, jeżeli zachodzi co najmniej jeden z następujących warunków:

      a) strefa pożarowa PM ma powierzchnię przekraczającą 5000 m2,

      b) strefa pożarowa PM ma powierzchnię przekraczającą 1000 m2 i gęstość obciążenia ogniowego przekraczającą 500 MJ/m2,

      c) powierzchnia wewnętrzna obiektu budowlanego przekracza 2000 m2 i gęstość obciążenia ogniowego przekracza 500 MJ/m2,

      d) występuje zagrożenie wybuchem;

      6) garaż wielokondygnacyjny, garaż zamknięty jednokondygnacyjny wymagający zastosowania samoczynnego urządzenia oddymiającego lub stałego samoczynnego urządzenia gaśniczego wodnego oraz garaż ze stanowiskami postojowymi wielopoziomowymi o więcej niż 10 stanowiskach postojowych;

      7) obiekt budowlany objęty obowiązkiem stosowania systemu sygnalizacji pożarowej, stałych urządzeń gaśniczych lub dźwiękowego systemu ostrzegawczego, na podstawie przepisów w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów;

      8) stanowisko postojowe dla pojazdu przewożącego towary niebezpieczne oraz parking, na który jest usuwany pojazd przewożący towary niebezpieczne;

      9) sieć wodociągowa przeciwpożarowa z hydrantami zewnętrznymi przeciwpożarowymi, przeciwpożarowy zbiornik wodny oraz stanowisko czerpania wody do celów przeciwpożarowych;

      10) tunel o długości ponad 100 m;

      11) obiekt jądrowy, o którym mowa w art. 3 pkt 17 ustawy z dnia 29 listopada 2000 r. – Prawo atomowe (Dz.U. z 2014 r. poz. 1512 oraz z 2015 r. poz. 1505 i 1893).

      Jak widać, jest to kategoria szeroka i w przeważającej liczbie przypadków budynek wraz z halą garażową będzie się mieścił w przynajmniej jednej z wyszczególnionych. Odrębną kwestią jest, czy dla montażu punktów ładowania konieczne będzie sporządzenie projektu budowlanego (projektu architektoniczno-budowlanego lub projektu technicznego). Jeśli w konkretnym przypadku będzie konieczne sporządzenie projektu budowlanego (projektu architektoniczno-budowlanego lub projektu technicznego) to aktualny stanie się obowiązek uzgodnienia go z rzeczoznawcą pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej. Należy przy  tym wspomnieć, iż wykonanie punktów ładowania (z wyłączeniem infrastruktury ładowania drogowego transportu publicznego)  nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia o którym mowa w przepisach Prawa budowlanego (art. 29 ust 2 pkt 26 Prawa Budowlanego).

      Należy dodatkowo wskazać, iż powyższe regulacje nie wyłączają zastosowania innych przepisów dotyczących wymagań technicznych i eksploatacyjnych. W szczególności zastosowanie znajdzie art. 7a ust. 1 Prawa Energetycznego, zgodnie z którym przyłączane do sieci urządzenia muszą spełniać wymagania techniczne i eksploatacyjne zapewniające:

      1)bezpieczeństwo funkcjonowania systemu elektroenergetycznego;

      2)zabezpieczenie systemu elektroenergetycznego przed uszkodzeniami spowodowanymi niewłaściwą pracą przyłączonych urządzeń;

      3)zabezpieczenie przyłączonych urządzeń przed uszkodzeniami w przypadku awarii lub wprowadzenia ograniczeń w poborze lub dostarczaniu energii;

      4)dotrzymanie w miejscu przyłączenia urządzeń parametrów jakościowych energii;

      5)spełnianie wymagań w zakresie ochrony środowiska, określonych w odrębnych przepisach;

      6)możliwość dokonywania pomiarów wielkości i parametrów niezbędnych do prowadzenia ruchu sieci oraz rozliczeń za pobraną energię

      Należy wreszcie zważyć, iż nie ma istotnej różnicy w zakresie opisanych wyżej zasad pomiędzy instalacją punktu ładowania a tzw. wallboxa (ładowarki montowanej zazwyczaj na ścianie) pod warunkiem jednak, iż będziemy mieli do czynienia z tzw. prywatnym punktem, czyli takim który nie będzie co do zasady służył więcej niż jednemu użytkownikowi. W przypadku w którym możliwość ładowania pojazdu będzie otwarta dla większej ilości użytkowników, wówczas w grę wchodzić może uznanie iż mamy do czynienia ze stacją ładowania (ze względu na spełnienie przesłanki możliwości realizowania „usługi” ładowania o której mowa w definicji zawartej w art. 2 pkt 27 ustawy o elektromobilności). Wówczas zakres obowiązków wynikających z ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, w tym w szczególności w zakresie obowiązków z zakresu bezpieczeństwa pożarowego, będzie znacznie szerszy.